środa, 13 lipca 2011

Shopping part 2.

Z okazji, że odłożyłam sobie większą ilość pieniędzy, pozwoliłam sobie wczoraj na małe szaleństwo zakupowe we Wrocławiu. Jednakże! Na liście zapisałam sobie, na co szczególnie mam zwrócić uwagę i to pozwoliło mi na niewydawanie pieniędzy na rzeczy, które nie są mi potrzebne. Złamałam tylko jedną z góry założoną zasadę, czyli "ŻADNYCH T-SHIRTÓW!!!". Nie udało mi się ;3
Niestety, na liście nadal pozostały trzy rzeczy - rzymianki i kapelusz słomkowy (obie widziałam w H&Mie w Zgorzelcu, ale we Wrocławiu ich niestety brak..) oraz koszula bez rękawów (model, który chciałam w Stradivariusie został w samych wielkich rozmiarach). Nie pogardziłabym też spódnicą z wysokim stanem..
Ale oto co kupiłam:
Największą mą radością jest torba, która została przeceniona ze 120zł na 40.. ;)

Wczoraj doszła do mnie również sukienka, którą wygrałam w konkursie Szafomanii u Sanny :) Wygląda ona tak:

A tak wyglądałam wczoraj ja (przepraszam, że zdjęcie w lustrze :( ):

Teraz chyba obejrzę po raz milionowy Dirty Dancing Havana Nights ;) Kocham ten film :)
Pozdrawiam,
Marta

9 komentarzy:

  1. Kazdy z twoich zakupow bym przygarnela, naszyjnik z sowa chyba najlepszy :) i pierscionek z zegarkiem. Torba faktycznie ladnie przeceniona, skusilabym sie.
    U mnie nowa notka, zapraszam jeśli masz ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne ciuchy ;), a ta torba to mega c;

    OdpowiedzUsuń
  3. a gdzie kupiłes tą torbe? jest świetna!
    fajny pierścionek i buty <3

    +dodaje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. naprawde jest swietna ...
    biala koszula bez rekawow z paskiem ? hym, dzisiaj ja kupilam u siebie w gda- ale duzo jest u mnie rozmiarow s m

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaa... dlaczego ja nie trafiłam na tą torbę??!! Jest cudowna i pierścionek też!! A gdzie kupiłaś tą czerwoną sukienkę? Pozdrawiam Laura

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba raczej już nie można jej dostać skoro była przeceniona na 40 :D A mogę wiedzieć ile sukienka kosztowała?

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystkie nabytki pozytywne, ale zegarek i czerwona sukienka - cudo. co do sukienki, z zary?
    zawsze rzeczy to takiej przecenie najbardziej satysfakcjonują. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziekuje :) noo, nawet nie wiem, kiedy sie opalilam, masakra ;)

    OdpowiedzUsuń