piątek, 1 lipca 2011

What runs the world? SHOES!

Buty, ach buty.. Która z nas nie ma słabości do posiadania wielu par obuwia? Chyba rzadko kiedy zdarza się tak wyjątkowa kobieta ;) Przeglądając różne portale ciągle widzimy zdjęcia pięknych butów - a to na nogach modelek podczas przejścia po wybiegu, a to na nogach gwiazd - na co dzień, na czerwonym dywanie etc, etc. Z wielu stron jesteśmy zasypywane nowinkami modowymi - jak tu nie oszaleć na punkcie butów?! Poza tym, który mężczyzna nie obejrzy się za dziewczyną w krótkiej sukience/spódniczce i w szpilkach..? ;>
Jednakże nie o tym będzie dzisiaj mowa. Dzisiaj poruszę temat butów JEFFREYA CAMPBELLA i tych od CHRISTIANA LOUBOUTINA.
Jak wyglądają te pierwsze raczej większość wie, ale pozwolę sobie przypomnieć, jak to wygląda:
fot: http://www.funfashion.pl/aktualnosci/soczyste-kolory-u-jeffreya-campbella
fot: kwejk.pl

Do poruszenia tego tematu zbierałam się już jakiś czas, jednakże dopiero artykuł na funfashion.pl skłonił mnie do napisania, co myślę.
Buty Jeffreya zbudziły ogromną wręcz aprobatę fashionistek z całego świata - wystarczy spojrzeć na to, ile modeli pojawia się w setach zamieszczanych na stronie lookbook.nu (KLIK).
Co do Polski, to nie jestem pewna, czy te buty są w stanie osiągnąć taki sukces jak za granicą - może z powodu ceny (na allegro.pl trzeba za nie zapłacić mniej więcej tyle samo co za klasyki Louboutina..), a może z powodu małej możliwości zakupu takich butów - mała ilość dostępnych rozmiarów i wzorów, a nie każdy reflektuje na zamawianie butów aż z USA bądź innych krajów.
Ja osobiście nie jestem do nich przekonana. W niektórych zestawach bardzo mi się podobają, u niektórych dziewczyn wyglądają za to tak, jakby chciały one na siłę mieć kopyta. Przy bardzo drobnych i szczupłych nogach modele proponowane przez Campbella nie wyglądają zbyt ciekawie, wyglądają tak, jakby sprawiały trudność w noszeniu i były o parę numerów za duże. Sama budowa buta wskazuje na to, że mimo że bardzo wysokie, są one bardzo wygodne (szeroki obcas, wysoka platforma), jednakże mnie nie oszałamiają - mam mieszane uczucia.
Co do butów Christiana Louboutina to chyba nie ma żadnych wątpliwości, że prawie każda kobieta na świecie chciałaby mieć chociaż jedną parę. Mój wzrok najbardziej przyciągają wzory klasyczne - czarne szpilki z kultową już czerwoną podeszwą to moje absolutne marzenie. Niestety, ceny są powalające i przez najbliższe parę lat raczej nie będzie mnie stać na taki wydatek ;)
Temat który chciałabym podjąć w związku z Louboutinami to zawrotne wysokości obcasa. Czy też można ten model nazwać już puentą..?
Model o którym mowa powstał z inspiracji i fascynacji Louboutina angielską szkołą baletową. But ten ma 20-centymetrowy obcas i rzeczywiście wygląda jak bucik baletnicy (zresztą, chyba tylko baletnica byłaby w stanie utrzymać równowagę w takich butach ;)). Jest też wysadzany kryształkami Swarovskiego. "Nie mogłem się powstrzymać. W końcu puenty to najwyższe obcasy" - powiedział o tym modelu projektant.
fot: google.pl
Buty te zostały sprzedane na "cichej aukcji", a dochód został przeznaczony na rzecz angielskiej szkoły baletowej English National Ballet, a więcej możecie przeczytać TUTAJ.
Z tego co mi wiadomo, nie jest to pierwszy taki projekt Louboutina, bo już dawno temu pojawił się model niemal identyczny jak ten powyżej, z tym że w klasycznych kolorach, typowych dla Ch.L.
Do dzisiaj pamiętam, że jedna z gwiazd (jeśli mnie pamięć nie myli, była to Beyonce) podczas sesji zdjęciowej miała na sobie właśnie ten model. Oczywiście nie wiem, czy dało się w nich chodzić, bo zdjęcia były robione w pozycji leżącej bądź też wtedy, gdy modelki trzymały się rury (?) nad głowami ;)
Co do samej Beyonce, to, jak wiele innych gwiazd, wygląda ona na fankę marki Louboutin. Największe zamieszanie wprowadziła zakładając na mecz gwiazd NBA Louboutiny o niebotycznym obcasie, wysadzane kryształkami Swarovskiego.
fot: google.pl
No cóż, być kobietą, być kobietą.. ;)
Jednakże, patrząc na tak wysokaśne buty, zastanawiam się, czy gra jest warta świeczki. No bo owszem, osiągniemy wyprostowaną sylwetkę i piękne, długie nogi, ale.. Wystarczy spojrzeć na Dodę, która już ma problemy z kręgosłupem, między innymi od noszenia butów na wysokim obcasie. Moim zdaniem, wszystko z umiarem jest dobre. Szpilki są ok, ale od czasu do czasu, na specjalne okazje. Na codzień - stawiam na trampki czy też baleriny, ale, jak każda kobieta, lubię czasami założyć obcasy i poczuć się pięknie! :)
A jakie jest wasze zdanie? Co ciekawego powiecie na ten temat?
Na koniec parę pięknych inspiracji z kwejk.pl i kiepy.pl :)
Pozdrawiam,
Marta

Przy okazji. Filmik na YT, który znajduje się poniżej, potrzebuje 20tys. wyświetleń, żeby pojawić się w FashionTV! Wspierajmy POLSKICH projektantów! :)

16 komentarzy:

  1. ja natomiast mam słabość do wszelkiego rodzaju koturn ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej! Aż przystanę na komentarz, bo się zaskoczyłam ;) Nie spodziewałam się, że przeglądając blogi trafię na kogoś (jeżeli kojarzę dobrze, a raczej tak :P) z mojej miejscowości, kto bloguje w tej tematyce :) Fajnie ^^ (Lokalny patriotyzm mi się włączył :P) Oczywiście dodaję i będę czytać :)

    A co do butów - za buty które miała na sobie Beyonce oddałabym wiele, to jedne z najpiękniejszych butów jakie w życiu widziałam! :) Co do JC - nie. Twoje spostrzeżenie dotyczące kopyt jest idealne.
    Uwielbiam szpilki i gdybym mogła to kupiłabym większość z tych które tutaj pokazałaś i nosiłabym je w każdej możliwej sytuacji, jednak mogę się pochwalić bardzo skromną kolekcją (kolekcja to chyba złe słowo), więc noszę raz na jakiś czas :P

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście 35 jest problemowe, na szczęście z rozmiarówką nie mam problemów :)
    Na blogspocie jestem dopiero od listopada, ale w sumie... Podejrzewam, że szybko się wkręcisz, powodzenia :)
    Tak, niestety choruję na Hashimoto i z chorobą autoimmunologiczną jestem bardzo na Ty ;/
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no 35.. to malutkie masz nozki :) ale powiem ci, ze moja przyjaciolka ma 34!..
    ja mam 38, wiec problemu nie mam, ale za to mam 170 i jakos nie lubie chodzic w wysokich butach, czuje sie za wielka :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna notka! Przeczytałam całą 2 razy od dechy do dechy ^^
    Moim zdaniem orginalne buty JC które obecnie robią wielką furorę za jakiś czas odejdą w niepamięć, aczkolwiek mi się podoba duża platforma w butach :) Jednakże nie wydałabym fortuny na buty jednego sezonu.
    Louboutin ma ciekawe pomysły co do fasonów chociaż niektóre mnie przerażają ;o Jak można stworzyć tak abstrakcyjne "szpilko-baletki" xDDD
    Jakby mi nawet takie za darmo dali to bym je tylko za szybą trzymała hahaha :)
    I jeszcze jeden aspekt skoo go poruszyłaś- ewidentnie się zgadzam- kobiety ślicznie wyglądają w szpilkach aczkolwiek trzeba znać umiar. Mam koleżankę w kl która od 2 lat ciągle po szkole chodzi w szpilkach!! Nigdy jej nie widziałam na płaskiej podeszwie o,O Znam powód dla jakiego chodzi w tych minimum 11 cm szpilkach- jest bardzo niska.. ma zaledwie 155cm będąc w wieku 18 lat :) No cóż, sama sobie narobi problemów zdrowotnych.
    Pozdrawiam, buziaki :** :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ;/ To współczuję...
    "Na szczęście" u mnie cały czas jakieś przeziębienia, niby niewielkie, ale dają w kość ;/

    Ale damy radę, co mamy nie dać - młode jesteśmy, nic nas nie złamie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. to prawda, każda kobieta kocha buty :)) a louboutsy: cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Buty od Louboutina to marzenie! Kurczę, ja to ma problem, bo czasem 35 rozmiar za duży jest na mnie, a czasem 36 pasuje, zależy od buta. Zdarzyło mi się letnie sandały na płaskim czy też klapki kupować na dziale dziecinnym... no cóż, tak wyszło.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pisałam komentarz i mi wcięło... ech, chciałam dodać, że buty od Louboutina to marzenie!:)
    Mam małą stópkę, często problem z rozmiarem, bo czasem 35 jest za duże! ;) a czasem 36 w sam raz. Nie raz zdarzało mi się letnie sandałki na płaskim albo klapki kupować na dziale dziecinnym;) no cóż, tak wyszło:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. buty od louboutina to cudo ;* marzenie każdej kobiety ;d Te Jeffreya też są piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Niektóre z nich to dzieła sztuki, ja sobie pluję w brodę, że nigdy się nie nauczyłam chodzić na szpilkach;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele par mi sie spodobalo :) te najwyzsze szpilki juz widzialam, szokd jak nie wiem, nie daloby sie w tym chodzic ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Buty Jeffreya C. mi się średnio podobają,
    ale takie Louboutiny jak ma Beyonce
    chętnie przygarnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. www.patiness.blogspot.com

    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. There`re lovely shoessssssss I want <3 I love love love love shoes, high-heel !!!! <3 =)))

    kisses SHIKI.
    http://ateliershiki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, this article is nice, my younger sister is analyzing these
    things, thus I am going to inform her.

    Feel free to surf to my web site - webpage ()

    OdpowiedzUsuń