wtorek, 20 września 2011

Who is she?

Mój dzisiejszy outfit jest już w miarę stary, ale ostatnio pogoda nie napawa natchnieniem do tworzenia czegoś ponadprzeciętnego.. Prawie całymi dniami siedzę w domu i mam "dresiarz day" ;) Na prawdę, nie byłoby mi bardzo przykro, gdyby słońce jednak wyszło zza chmur i znów zrobiłoby się chociaż trochę ciepło, bo kto jak kto, ale ja na pewno nie mam ochoty już wyciągnąć z zakamarków szafy grubych swetrów i innych jesienno-zimowych rzeczy..
Outfit kojarzy mi się z przerysowanymi bogatymi Włoszkami z amerykańskich filmów ;) Mam na sobie marynarską koszulkę w czarno-białe paseczki, narzutko-marynarka (w sumie nie wiem, jak to nazwać) będąca kiedyś własnością mojej mamy, spódnica z przedłużanym tyłem, którą już znacie - H&M, buty na obcasie - lokalny sklepik z Calelli, wisiorek z kluczami z Croppa, naszyjnik też będący kiedyś własnością mamy, kolczyki piórka - Camaieu, okulary Ray-Ban, pierścionek zegarek - New Yorker, pierścionki zestaw skrzydełko+cyrkonia - Bijou Brigitte, bransoletki kiedyś mojomamowe ;) no i na koniec torebka - najprostsza kopertówka.

Co sądzicie? :)
Zapraszam też na mojego drugiego bloga: KLIK!

Pozdrawiam,
Marta :)


3 komentarze: